Hostel oceniam bardzo dobrze, przede wszystkim ze względu na jego położenie. Nie dość, że na Rynek jest rzut beretem to żeby do niego dojść od razu wchodzimy w małe, urokliwe praskie uliczki.
Sam hostel jest również ok. Pokoje skromne, ale czyste, łazienka też, tylko ze śniadaniem był problem. W pierwszy dzień nie załapaliśmy się na bułki z serem i szynką bo było ich mniej niż gości hostelowych, a w drugi dzieńteż było ich za mało. A może to nasza wina, bo zamiast wstać bladym świtem, chwycić bułkę w biegu i rozpocząć zwiedzanie to spaliśmy do 9:00 oddając naszą porcję śniadaniową 'prawdziwym turystom :D
W recepcji były młode chłopaki, sympatyczni i pomocni, i świetnie mówili po angielsku. Każdy mieszkaniec hostelu otrzymuje kod do drzwi wejściowych także zapewnione jest bezpieczeńswto. Kod jest zmieniany co jakiś czas, ponieważ za drugim razem w Pradze już nie działał ;-)
Wychodząc z hostelu i kierując się w lewo po 50 m. trafiamy na targowisko, gdzie możemy zaopatrzyć się w czeskie słodycze (wafle ze słodką masą- oblaty). Zaraz obok targowiska jest czeska jadłodajnia (polecam!!) i postój taksówek.
Na przeciwko hostelu jest mały sklepik gdzie można kupić np. wodę i piwo. Najlepiej kupować w nim w ostateczności bo ceny są z kosmosu.
Polecam :) read more